|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
soojin
Ojciec Shisus
Dołączył: 16 Mar 2011
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poland
|
Wysłany: Sob 15:09, 02 Kwi 2011 Temat postu: dooseob; angst z hepi endem |
|
|
tak sobie pomyślałam, że ja też mogę coś dodać! tylko... przepraszam za zwalony koniec, wszystkie błędy, za całość D;<
w pomieszczeniu panowała ciemność. po podłodze przewalały się resztki po lustrze, po butelkach. wśród nich znajdowała się lampka, popsuta w wyniku upadku, a także kilka krzeseł i stolik, wszystko wywrócone do góry nogami. na łóżku, tuż obok podziurawionej kołdry, leżała rozerwana biała poduszka, z której wydobywały się pierza. cały pokój wyglądał tak, jakby był w nim huragan. nigdzie nie było czysto.
doojoon siedział skulony pod łóżkiem, w dłoni uporczywie ściskając małą karteczkę. po jego zarumienionych od zimna policzkach, spływały strumieniami łzy. jego ciało drżało, a on sam zaciskał mocno wargi, gryząc je. z krtani co chwilę wydobywał się głośny, bolesny szloch. nie wiedział ile minut, albo godzin, tam siedział. po prostu siedział i płakał, wpatrując się w jakiś punkt przed sobą. skrzypnięcie drzwi, krzyknięcie zagłuszone dłonią.
junhyung wzrokiem odnalazł przyjaciela, po czym szybkim krokiem podszedł do niego, kucając. ręką delikatnie potrząsnął ramieniem chłopaka, spoglądając pytająco. brązowowłosy popatrzył martwym wzrokiem i powoli, drżącą dłonią, podał młodszemu kawałek papieru, po czym odwrócił wzrok i znów zastygł w dawnej pozie, płacząc.
mówiłem wam, że ten związek nie będzie miał przyszłości. zapomnij o nim, nigdy go nie zobaczysz ponownie.
ciepłe ręce owinęły się wokół drżących ramion, mocno je ściskając.
'znajdziemy go, hyung. nie pozwolę, aby twoje szczęście się skończyło' wyszeptał, ale doojoon nie wierzył w to. czemu? bo bez niego już w nic nie wierzy. bez niego jest nikim.
mijały dni, mijały tygodnie. czwórka przyjaciół pracowała dniami i nocami nad rozszyfrowaniem gdzie mały, białowłosy chłopiec jest przetrzymywany. nie mogli patrzeć jak ich hyung, opiekuńczy i kochany, wypala się.
w obawie przed samobójczymi myślami, ktoś zawsze z nim przebywał. nie ważne czy brązowowłosy myślał o tym by to popełnić, czy nie. zawsze ktoś pilnował żeby jadł, pił, i najważniejsze - żył. najczęściej był to maknae, blondwłosy dongwoon, martwiący się o wszystko i wszystkich. szykował mu jedzenie, wpychał czekoladę do ust na poprawę humoru, podnosił go na duchu. i to wszystko, co robił, nie dawało żadnych efektów, przez co najmłodszy był zirytowany swoją bezradnością.
doojoon nie wiedział dokładnie ile czasu minęło od tamtego dnia. nie liczył godzin, nie wiedział jaki dzień jest. nie wiedział nawet, która jest w tej chwili godzina. możnaby rzec, że jest jak warzywo - nie kontaktujące się ze światem, nic nie mówiące. leżał w łóżku, siedział na fotelu, chodził do łazienki, spał, jadł i pił tylko wtedy kiedy go zmuszano. człowiek, któremu zabrano najważniejszą osobę w życiu, właśnie tak się zachowuje. jak warzywo.
i w końcu, po jakimś czasie, yoon doojoon ponownie go zobaczył.
jego potargane, białe włosy, które wyblakły i zrobiły się dziwnie szaro-złote. jego dziecinne, pulchne, ale i słodkie, policzki. jego błyszczące się oczy w których teraz zbierały się łzy. jego lekki uśmiech odsłaniający białe zęby. jego mały, uroczy nosek. jego ramiona i ciało, które drżało niemiłosiernie.
'yoseob'
'doojoon'
kąciki oczu zaczerwieniły się. mężczyzna wstał gwałtownie z fotela, przemierzając jak najszybciej przestrzeń dzielącą ich od siebie. stanął przed nim i delikatnie przetarł dłonią ciecz spływającą po policzkach. na dotyk ciepłego, yoseob zadrżał, pociągając głośno nosem. oboje patrzyli się prosto w oczy, rozumiejąc się bez słów.
'nigdy więcej, nigdy'
doojoon wyszeptał cicho, biorąc w ramiona swoje szczęście, mocno przytulając. składał pojedyncze pocałunki na szaro-złotej głowie, którą tak kochał, a która w tej chwili rozpłakała się na dobre. uspakajali się nawzajem, a po chwili dołączyła się pozostała czwórka, ciesząc się razem z nimi.
szczęście jest wtedy, kiedy ma się kogoś drugiego, który te szczęście ci daje.
przepraszam T_T"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
JaeYeon
mod. The Strategist

Dołączył: 27 Lut 2011
Posty: 688
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z głowy
|
Wysłany: Sob 15:40, 02 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
To jak opisałaś Yoseoba ,stopiło mnie. To było urocze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nell
admin? maybe. yoseobowe lowe!
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 1215
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 15:48, 02 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
to ten angst, ten angst jabadabaduuuu~,
wstawiłaś gooo <3
ja go uwielbiam ponad wszystko *w*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
soojin
Ojciec Shisus
Dołączył: 16 Mar 2011
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poland
|
Wysłany: Sob 16:10, 02 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
@JaeYeon, miło mi słyszeć ^^''
@Nell, tak, wstawiłam go! 8D" poszłam za twoim przykładem i jakoś się przełamałam! 8D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nell
admin? maybe. yoseobowe lowe!
Dołączył: 13 Lut 2011
Posty: 1215
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 17:15, 03 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
no i bardzo dobrze, teraz czekam na DooSeoba, ale takiego słodkiego, kochanego i do przytulenia <3
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
soojin
Ojciec Shisus
Dołączył: 16 Mar 2011
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poland
|
Wysłany: Nie 17:26, 03 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
może niedługo coś stworzę BD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|